Policjanci ustalili, że pomimo tego, że sklepy zarejestrowane były na różne dane, to najprawdopodobniej stały za nimi te same osoby.

Dodatkowo śledczy powiązali je z szeregiem innych portali, aukcji czy ogłoszeń handlowych. Przestępczy proceder odbywał się w internecie.

- Cyberkryminalni ustalili tożsamość osób podejrzewanych o to przestępstwo. Wytypowali również miejsca, w których mają działać firmy - mówi podinspektor Marzena Grzegorczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

W zeszłym tygodniu, wspólnie z funkcjonariuszami z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Opolu, przeszukali jednocześnie kilka pomieszczeń na terenie Opola. Okazało się, że nielegalny towar magazynowany i dystrybuowany był w jednorodzinnym domu na terenie miasta.
Zobacz galerię
To tam, na "gorącym uczynku", policjanci zatrzymali 49-letnią kobietę. Po chwili, na jednej z pobliskich ulic, wpadł jej 22-letni syn. Cały wynajmowany dom przerobiony była na pomieszczenia magazynowe.

Wewnątrz piętrzyły się regały z kartonami wypełnionymi podrobionymi ubraniami i kosmetykami światowych marek. Dodatkowo policjanci zabezpieczyli sprzęt elektroniczny w tym komputery i telefony komórkowe.

- Poszkodowani swoje straty wstępnie wycenili na 10 milionów złotych. 49-letnia kobieta i 22-latek usłyszeli już zarzut wprowadzenia do obrotu znacznej ilości podrobionych towarów - mówi Marzena Grzegorczyk. - Z nielegalnego handlu mieli uczynić sobie stałe źródło dochodu. Teraz grozi im do 5 lat więzienia.

Punkty karne 2019. Sprawdź taryfikator punktów karnych!