Opole w rytmie rocka. Drugi dzień festiwalu to była prawdziwa petarda! Legendy polskiej sceny udowodniły, że wciąż są na topie

Mateusz Majnusz
Mateusz Majnusz
Koncert „SuperJedynek” pokazał, że festiwal w Opolu wciąż potrafi przyciągać i zadowalać publiczność, oferując to, co najlepsze w polskiej muzyce
Koncert „SuperJedynek” pokazał, że festiwal w Opolu wciąż potrafi przyciągać i zadowalać publiczność, oferując to, co najlepsze w polskiej muzyce Mateusz Majnusz
Sobota, 1 czerwca, była drugim dniem Festiwalu w Opolu, który zaserwował nam prawdziwą muzyczną ucztę. Wieczór rozpoczął się koncertem „SuperJedynek”, który po ośmiu latach przerwy powrócił na opolską scenę w nowej, odświeżonej formie. Na scenie pojawiły się legendy polskiego rocka, przypominając, dlaczego ich utwory stały się ponadczasowymi hitami, które wciąż elektryzują publiczność.

Koncert „SuperJedynek” był prawdziwym strzałem w dziesiątkę, a publiczność tłumnie zgromadzona w amfiteatrze śpiewała każdy wers razem z artystami. Ten wieczór udowodnił, że nic nie łączy ludzi bardziej niż wspólne śpiewanie znanych i lubianych piosenek.

Janusz Panasiewicz z Lady Pank pokazał, że wciąż potrafi rozgrzać amfiteatr do czerwoności. Ich ponadczasowe hity porwały tłumy, a energia, z jaką zagrali, mogłaby zawstydzić niejedną młodszą kapelę. Publiczność szalała, a każdy utwór był witany gromkimi brawami.

Wilki i charyzmatyczny Robert Gawliński podnieśli temperaturę jeszcze wyżej. Przez cały występ publiczność stała, śpiewając i tańcząc do rytmu ich największych przebojów. Każdy wers był wykrzykiwany z ogromnym entuzjazmem, tworząc niesamowitą atmosferę.

Proletaryat, choć kojarzony głównie z festiwalem w Jarocinie i Przystankiem Woodstock, znalazł swoje miejsce również w Opolu. Energetyczne brzmienia punk rocka porwały publikę, która doskonale znała słowa ich piosenek.

Oddział Zamknięty pokazał, że ich muzyka wciąż ma moc poruszania różnych pokoleń. Ich hity, które zagrali, przypomniały publiczności, dlaczego są jedną z ikon polskiego rocka. Z kolei powrót Chłopców z Placu Broni na opolską scenę po dziewięciu latach był niezwykłym momentem. Utwory „O! Ela” i „Kocham wolność” wprowadziły widzów w nostalgiczny nastrój, a ich wykonanie było pełne emocji i wspomnień.

Super Jedynki to musi być stały punkt festiwalu w kolejnych latach

Krzysztof Zalewski, jedyny przedstawiciel młodszego pokolenia na koncercie „SuperJedynek”, zaskoczył swoją dojrzałością artystyczną. Jego głębokie przesłania i charyzmatyczne wykonania były mocnym punktem wieczoru.

- Skoro już jestem w telewizji, to chciałbym zachęcić wszystkich do wzięcia udziału w wyborach 9 czerwca. Kochajmy się, bez względu na orientację czy kolor skóry - mówił ze sceny Zalewski.

Beata Kozidrak, ikona polskiej sceny muzycznej, swoim występem przypomniała, dlaczego jest uwielbiana przez tłumy. Wykonania „Białej Armii” i „Co mi panie dasz” wzbudziły ogromne emocje, a jej niesamowity głos poruszył serca wszystkich zgromadzonych.

Drugi dzień Festiwalu w Opolu to była prawdziwa muzyczna podróż pełna niezapomnianych chwil. Koncert „SuperJedynek” pokazał, że festiwal wciąż potrafi przyciągać i zadowalać publiczność, oferując to, co najlepsze w polskiej muzyce. Z niecierpliwością czekamy na przyszły rok, gdzie „SuperJedynki” z pewnością będą obowiązkowym punktem programu.

Portale NaszeMiasto.pl, ShowNews.pl i NTO.pl są patronem medialnym 61.Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jerzy Stuhr nie żyje. Aktor zmarł w wieku 77 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska