Szczepienie opolskich nauczycieli preparatem AstraZeneca. Jak reagują ich organizmy? Część odczuwa dyskomfort

Radosław Dimitrow
Radosław Dimitrow
Szczepienie w szpitalu w Strzelcach Opolskich przebiega bardzo sprawnie. Placówka może zaszczepić nawet ok. 150 osób dziennie.
Szczepienie w szpitalu w Strzelcach Opolskich przebiega bardzo sprawnie. Placówka może zaszczepić nawet ok. 150 osób dziennie. Radosław Dimitrow
545 tys. nauczycieli zarejestrowało się na szczepienie w całym kraju. Z tej grupy ok. 10 tys. osób stanowią chętni z Opolszczyzny.

W samym powiecie strzeleckim zgłosiło się 700 pracowników szkół i przedszkoli - za ich zaszczepienie odpowiedzialny jest szpital w Strzelcach Opolskich.

Szczepienie jednej osoby trwa średnio 30 minut. W tym czasie pacjent przechodzi badanie lekarskie, dostaje lek w formie zastrzyku, a następnie przez 15 minut jest pod obserwacją personelu medycznego. Każdego dnia strzelecki szpital jest w stanie zaszczepić około 150 osób. Podobną wydajność mają inne szpitale powiatowe. Za ok. 10-12 tygodni nauczyciele będą wzywani ponownie, po drugą dawkę.

- Zaszczepiłam się, żeby chronić dzieci, z którymi pracuję i siebie - mówi Mariola Smarzych, nauczyciel przedszkola.

- Szczepienie to pierwszy krok do tego, żebyśmy mogli wrócić do normalności - dodaje Tadeusz Widera, który kieruje szkołą muzyczną w Strzelcach Opolskich.

Preparat firmy AstraZeneca to tzw. szczepionka wektorowa, gdzie kod genetyczny koronawirusa dostarczany jest do organizmu poprzez innego wirusa, który nie jest w stanie się rozmnożyć i zaszkodzić człowiekowi. Pobudzony w ten sposób układ odpornościowy produkuje przeciwciała. Może temu towarzyszyć osłabienie, ból i zawroty głowy, ból mięśni, pokrzywka, nudności i stan podgorączkowy.

- Takie reakcje organizmu są naturalne - zapewnia dr Wiesława Błudzin, specjalista chorób zakaźnych. - Działania niepożądane szczepionek przeciw COVID-19 są lekkie i krótkotrwałe. Ten tymczasowy dyskomfort jest niczym w porównaniu z tym co się dzieje u osób, które poważnie zachorują na COVID-19.

Jak na szczepienie zareagowali nauczyciele na Opolszczyźnie? Przykładowo w Szkole Podstawowej nr 19 w Kędzierzynie-Koźlu spośród 14 zaszczepionych dotychczas nauczycieli, 2 osoby wzięły L4 z powodu podwyższonej temperatury.

- Część nauczycieli przyznała, że odczuwali dyskomfort po szczepieniu, ale nie było to na tyle uciążliwe, by pójść na chorobowe - tłumaczy Bożena Łotecka, dyrektor „dziewiętnastki”, gdzie na szczepienie zapisało się 68 proc. kadry.

- Spośród 22 zaszczepionych nauczycieli 1 osoba wzięła L4, ale na gorączkę i dreszcze skarżyło się łącznie kilka osób - dodaje Mirosław Śnigórski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Opolu, gdzie zaszczepić chce się 72 proc. kadry.

W przedszkolu nr 9 w Strzelcach Opolskich spośród 14 zaszczepionych osób 6 miało gorsze samopoczucie, ale nie rzutowało to na pracę placówki. Podobnie w szkole w Kadłubie pod Strzelcami Opolskimi, gdzie skutki szczepienia odczuło 5 spośród 8 pracowników.

Nauczyciele, którzy czuli się gorzej sięgali po leki przeciwbólowe m.in. paracetamol i ibuprofen. W większości objawy ustępowały na drugi dzień.

Według ostatnich badań opublikowanych w czasopiśmie "Lancet", szczepionka AstraZeneca chroni przed zakażeniem koronawirusem w 83 proc.. Chroni także niemal w 100 proc przed ciężkim przebiegiem COVID-19.

Szpitale w Krapkowicach i Strzelcach Opolskich powinny uporać się ze szczepieniami jeszcze w tym tygodniu. Część placówek w regionie będzie szczepić jeszcze w pierwszych dniach marca.

- Chciałbym, żebyśmy zaszczepili nauczycieli najpóźniej do 10 marca - deklarował Michał Dworczyk, pełnomocnik rządu do spraw Narodowego Programu Szczepień.

Na razie preparat AstraZeneca podawany jest tylko kadrze pedagogicznej (osobom urodzonym po 1955 r.). Pracownicy obsługi, konserwatorzy itp. mają być szczepieni w kolejnym etapie. Rząd uznał, że taka kolejność będzie najskuteczniejsza przy zapobieganiu szerzenia się koronawiursa.

Niedawno rząd zmienił także rekomendację dla odstępu pomiędzy podaniem pierwszej, a drugiej dawki preparatu AstraZeneca. Początkowo miało to być to ok. 4-6 tygodni. Obecnie okres ten został wydłużony do 10-12 tygodni. Jak pokazują badania, większy odstęp między szczepieniami przekłada się na większą skuteczność preparatu.

Według danych Ministerstwa Zdrowia do wczoraj przeciw COVID-19 zaszczepiło się 2,7 mln osób (z tego 930 tys. przyjęło obie dawki). Na Opolszczyźnie zaszczepiło się natomiast ponad 71 tys. mieszkańców - najwięcej w mieście Opolu, prawie 20 tys. osób.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Konopia spowalnia raka?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska