Awantura o dotacje unijne w Kluczborku. W konkursie były błędy!

Mirosław Dragon
Mirosław Dragon

Wideo

Dodaj komentarz:
Udostępnij:
LGD Dolina Stobrawy popełniła serię błędów w konkursie dla lokalnych przedsiębiorców. Dotacje mocno się opóźnią, kosztów nikt nie zwróci.

O konkursie na dotacje unijne w Kluczborku pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Po rozstrzygnięciu naboru rozeźleni przedsiębiorcy zaczęli wysyłać protesty do Urzędu Marszałkowskiego w Opolu.

Po pierwsze, największą dotację Dolina Stobrawy przyznała... samej sobie. 200 tys. zł otrzymała spółka Dolina Stobrawy, której właścicielami są Lokalna Grupa Działania, gmina Kluczbork i powiat kluczborski.

Po drugie, Dolina Stobrawy w ogóle nie miała prawa startować w tym konkursie (bo jest spółką samorządową, a nie lokalnym przedsiębiorcą).

Po trzecie, Rada Decyzyjna LGD po odwołaniach zmieniła listę rankingową, czego nie miała prawa zrobić.

- Odwołania powinny być przekazane do zarządu województwa - informuje Tomasz Karaczyn, dyrektor departamentu Programów Rozwoju Obszarów Wiejskich w Urzędzie Marszałkowskim.

Przedsiębiorcy zarzucają też, że punkty za innowacyjność zdaniem protestujących często dostają ci wnioskodawcy, którzy niczego innowacyjnego nie robią.

- Tak jest nie tylko w naborach organizowanych przez Dolinę Stobrawy, ale także przez inne Lokalne Grupy Działania - mówi Irena Hadasik, która pisze wnioski dla przedsiębiorców. - Dotację dostaje np. wnioskodawca, którego innowacja polega na zakupie koparko-ładowarki, a nie dostaje jej osoba, która wprowadza innowacyjną technologię.

W piątek do Kluczborka na spotkanie z lokalnymi przedsiębiorcami przyjechali m.in. marszałek Andrzej Buła i członek zarządu województwa Antoni Konopka. Mimo iż kontrola konkursu trwa (ma się zakończyć w piątek), już teraz przeprosili przedsiębiorców i przyznali, że protestujący mieli rację.

Wszystko wskazuje na to, że powtórzone zostaną oba konkursy na dotacje unijne: na założenie i na rozwijanie działalności gospodarczej.

- Konkursy miały być przeprowadzone w dwóch etapach. Teraz chcemy przeprowadzić je w jednym etapie. Rozdysponowana zostanie dwa razy większa kwota - mówi Tomasz Paluch. - Korzystne dla przedsiębiorców będzie to, że mieli już ocenione wnioski i będą teraz mogli zmodyfikować je, żeby były jeszcze lepsze.

Lokalni przedsiębiorcy są jednak wściekli. Bo nie dość, że dotacje mocno się opóźnią (w najlepszym wypadku zostaną wypłacone dopiero pod koniec roku), to trzeba będzie na nowo pisać wnioski z załącznikami.

- Opracowanie wniosków to bardzo duży koszt. Lepiej byłoby powołać nową radę decyzyjną, która oceniłaby ponownie złożone wcześniej wnioski - uważa Marta Partyka, lokalny przedsiębiorca z Kuniowa.

- Niestety, przepisy nie dają takiej możliwości. Trzeba będzie jeszcze raz składać wnioski - odpowiada Tomasz Karaczyn. - W przypadku zewnętrznej kontroli przedsiębiorcy i tak musieliby oddać dotacje z odsetkami.

- My nie boimy się kontroli, bo nasze wnioski były zgodne z przepisami, w przeciwieństwie do waszych procedur - mówią rozgoryczeni przedsiębiorcy.

- Mogę państwa przeprosić, ale czasu nie umiem cofnąć - mówił Tomasz Paluch w piątek podczas spotkania z wnioskodawcami w Kluczborku.

Lokalnych przedsiębiorców przeprosił również obecny na spotkaniu marszałek Andrzej Buła.

Komentarze 31

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 08.03.2017 o 12:37, rozzalona napisał:

A pani Hadasik to niech lepiej siedzi cicho, bo takie buble porobiła we wniosku. Kopiuj wklej z innych wniosków i dziwić się, że jej klienci nie dostali kasy z LGD. Niekompetentna baba.

Odczep się od tej Pani- bo ty w tym LGD  również  nie charakteryzujesz się kompetencją  !

R
Rod

A Misu podobno wrócił do pracy w MONIE i dostał 4 tys. dodatku za co. Otwór mu się już zaleczył.

ż
żenada
W dniu 08.03.2017 o 08:04, danek napisał:

Jak firma daje ciała , to zmienia się zarząd lub dyrektora. Ciekawe jakie zmiany nastąpią w LGD ?  ( o ile to nie zostanie zamiecione pod dywan...)Nic nie chce insynuować, ale to całe towarzystwo które żyje z projektów, powoli zaczyna tracić grunt pod nogami. Fundusze sie kończą i trzeba będzie cos robić, żeby zarobić. Sposoby są różne, można się uwłaszczać np , nie za swoje...

Najdziwniejsze jest to, że nie mają pieniędzy na remont w pasiece w Maciejowie a próbują na siłe pozyskać pieniądze kosztem innych przedsiębiorców. Czytając te informacje o oszustwie lub czymś podobnym z ich strony aż się dziwie że takie coś jak ta firemka istnieje. Czym oni chcą zabłysnąć? Pasieką w, której od roku nic się nie zmieniło a tak wiele zapowiadali zmian na lepsze ...

r
rozzalona

A pani Hadasik to niech lepiej siedzi cicho, bo takie buble porobiła we wniosku. Kopiuj wklej z innych wniosków i dziwić się, że jej klienci nie dostali kasy z LGD. Niekompetentna baba.

G
Gość

Paluch do zwolnienia!

d
danek

Jak firma daje ciała , to zmienia się zarząd lub dyrektora. Ciekawe jakie zmiany nastąpią w LGD ?  ( o ile to nie zostanie zamiecione pod dywan...)

Nic nie chce insynuować, ale to całe towarzystwo które żyje z projektów, powoli zaczyna tracić grunt pod nogami. Fundusze sie kończą i trzeba będzie cos robić, żeby zarobić. Sposoby są różne, można się uwłaszczać np , nie za swoje...

 

G
Gość
Cześć hejterzy.
Widzę, że wam forma spada :)
No ale co się dziwić jaka gazeta taki hejt. Czyli słabizna.
Cytując klasyka "He he he".
s
sol
Ktoś kto dostanie dotację jest bardziej konkurencyjny od tego co jej nie dostanie. Dotacje spowodowały spadek cen usług,a w konsekwencji wiele firm nawet jednoosobowych ma problem z utrzymaniem.Klient jest zadowolony z niskich cen, ale koszty prowadzenia działalności wzrastają. Każdy kto inwestuje swoje pieniądze wie że musi dać taką cenę za usługi która pozwoli mu zwrócić koszt inwestycji. Niestety w dzisiejszych realiach jest to mało możliwe. Osoba biorąca dotacje i otrzymująca wsparcie moze zaniżać ceny. Kiedy skończą sie dotacje ceny usług poszybują w górę.
P
Pp
Przerobilem 15 takich wniosków cała tą dokumentacja to porażka.
P
Pelagia

Należy powiadomić Ministerstwo Rozwoju Regionalnego i stosowne służby!

G
Gość
Z dużej chmury mały deszcz. Za chwilę wszystko ucichnie, a Pan Paluch dalej będzie traktował ludzi jak do tej pory (tylko wybrańcy mogli coś załatwić)
D
Dalton

Panie prezesie, Pan nie wiedział, że Dolina Stobrawy nie może złożyć wniosku? To kto ma wiedzieć? Po to jest prezes żeby wiedział. A rozpatrywanie odwołań we własnym zakresie, bez odsyłania do Urzędu Marszałkowskiego, to już ekstra wynalazek ;)

 
m
murzyn kali

A mnie tak ciekawi dlaczego te panie które najgłośniej szczekały (2 blondi i 1 czarna) nie były takie odważne w gadce jak za 1 razem dostały się na listę. Dopiero jak im zabrano (w 2 przypadkach) miejsca na liście to wielce znalazły błędy w procedurze. Wcześniej (1 lista) te błędy wam nie przeszkadzały?

Mentalność typowego Kaliego. Dlaczego wcześniej nie zgłaszały błędów w procedurze pomimo tego że doskonale o tym wiedziały?

g
gość

To urząd marszałkowski powinien zostać skontrolowany.                                                         W czasie kontroli należy zweryfikować prawidłowość oceny procedur doliny stobrawy .      To nie jest błąd pracowników lgd oni robili to zgodnie z zapisami, które zostały zatwierdzone  przez urząd marszałkowski na etapie oceny lokalnych strategii rozwoju.         I kto tu pierwszy popełnił błąd.  Pan marszałek musi koniecznie zająć się sprawą

 

C
CALLE ROAD

Dotacje ??? od kogo ???... Niemcy maja doplacac ? dlaczego ?

Niemcy sa przeciez zli , Unia fuj    

Dodaj ogłoszenie