Opole. Śmieci zalegają na terenie miasta. Mieszkańcy się skarżą. Ratusz: Trzeba to zgłaszać

Piotr Guzik
Piotr Guzik
Śmieci w Opolu. Podziemne kontenery w podwórkach Krakowskiej oraz Żwirki i Wigury Czytelnik
Mieszkańcy Opola skarżą się na śmieci, które zalegają m.in. w rejonie podwórek przy ul. 1 Maja oraz Spychalskiego i Łąkowej. Problem jest też z podziemnymi kontenerami na terenie centrum miasta. Ratusz odpowiada, że sytuacja z tymi kontenerami ma być uregulowana, zaś w pozostałych przypadkach zaznacza, że konieczne są interwencje u zarządców nieruchomości.

W ostatnich dniach otrzymaliśmy mnóstwo sygnałów na temat śmieci zalegających na terenie Opola. Pan Adam, mieszkaniec bloków przy ul. 1 Maja, alarmuje, że odpady regularnie wyrzucane są w okolicy garaży, które znajdują się na terenie kamionki Piast.

Podobny problem odpadów zalegających przy garażach sygnalizują mieszkańcy bloków znajdujących się przy ulicach Łąkowej i Spychalskiego.

Pani Bożena podkreśla, że będąc na spacerze z psem w rejonie al. Witosa natrafiła na "bardzo przykry widok".

- Teren przy cmentarzu Parafii Gosławice zaczyna tonąć w śmieciach... Śmieci te leżą już tam od kilku tygodni. Są to typowe domowe odpady - mówi.

Z kolei pani Agnieszka zwraca uwagę na problem z podziemnymi kontenerami na śmieci na podwórkach ulic Krakowskiej oraz Żwirki i Wigury.

- Nagminna jest sytuacja, w której odpady zalegają przy wrzutniach do tych pojemników. Sytuacja powtarza się regularnie - stwierdza.

Katarzyna Oborska-Marciniak, rzecznik ratusza, że problemy z odbiorem odpadów z podziemnych kontenerów w centrum Opola wynikały z kłopotów kadrowych firmy Remondis.

Inną wersję wydarzeń prezentuje Piotr Tokarski, rzecznik firmy. - Odpady odbierane są regularnie, choć zdarzają się niewielkie opóźnienia, których przyczyną mogę być utrudnienia dojazdu spowodowane przez parkujące pojazdy. Ze względu na specyfikę podziemnych pojemników na śmieci, opróżniania realizowane są dużym pojazdem hakowym z HDS i wymagają ustawienia pojazdu tuż przy pojemnikach. Tym samym potrzebne jest do tego więcej miejsca niż w przypadku standardowych odbiorów. W przypadku braku takiej możliwości, odbiory mogą być realizowane w innych terminach z opóźnieniem - tłumaczy.

- Co więcej, obserwowaliśmy także sytuacje, kiedy pojemniki wypełnione były ledwie do połowy, a wiele śmieci w workach leżało obok nich. Mogło to również sugerować mieszkańcom, że nie ma miejsca w środku, co skutkowało dołożeniem kolejnych odpadów do tych zgromadzonych na zewnątrz pojemnika - dodaje Piotr Tokarski.

Katarzyna Oborska-Marciniak zaznacza, że częstotliwość odbioru odpadów z podziemnych kontenerów w nowej umowie z Remondis ma być zwiększona.

- Pragnę zaznaczyć, że Opole zamówiło największe wrzutnie do kontenerów z możliwych. Mimo tego nie wszystkie odpady mogą się w nich zmieścić. Apelujemy do mieszkańców, aby te, które da się złożyć, próbowali kompresować zamiast zostawiać je obok wrzutni - stwierdza Katarzyna Oborska-Marciniak.

W przypadku pozostałych lokalizacji pani rzecznik zaznacza, że niekoniecznie są to tereny miejskie. - Mieszkańcy osiedli i wspólnot mieszkaniowych w pierwszej kolejności powinni sygnalizować te problemy u zarządów nieruchomości. Urząd miasta nie może bowiem prowadzić prac porządkowych na terenie, który nie jest jego własnością. Z naszej strony możemy tylko próbować zapewnić większą liczbę kontenerów, jeśli obecna nie jest wystarczająca - stwierdza.

- Natomiast odpady zalegające przy drogach należy zgłaszać Miejskiemu Zarządowi Dróg - dodaje pani rzecznik.

Spis Powszechny 2021: są pierwsze kary za odmowę spisania się

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Aleksander Sajik

Pani Rzecznik OBYWATEL, MIESZKANIEC po to płaci podatki żeby był odciążony od SPOŁECZNEGO SZERYFOWANIA. Profesjonalni szeryfowie są zatrudnieni w Straży Miejskiej i to oni mają obowiązek pilnowania i dyscyplinowania poprzez mandaty dla służb odpowiedzialnych, w tym dla Dyrektorów MZD, którzy nie potrafią zorganizować swoich pracowników ani zleceniobiorców. Co z karami za niodśnieżone ulice i chodniki. Czy wpłynęły do kasy miasta? Czy to może będzie tak jak z resratorami Szumowskiego.

G
Gość

Większość ludzi powinna się jeszcze nauczyć iż butelki trzeba gnieść, kartony rozrywać itd...

Dodaj ogłoszenie