Opolskie. Bez politycznego trzęsienia ziemi. PSL nie wychodzi z koalicji z Platformą. Agnieszka Zagola ma nową pracę

Piotr Guzik
Piotr Guzik
Opolskie. Bez trzęsienia politycznego ziemi. PSL nie wychodzi z koalicji z Platformą
Opolskie. Bez trzęsienia politycznego ziemi. PSL nie wychodzi z koalicji z Platformą Piotr Guzik
Napięcie na linii PSL-PO zaczęło eskalować w drugiej połowie lutego, kiedy to z zamku w Mosznej zwolniono Agnieszkę Zagolę, wiceprezes opolskich ludowców. Władze regionalne partii dostały nawet zielone światło do opuszczenia koalicji, jaką PSL ma z Platformą na poziomie sejmiku województwa. Decyzję w tej sprawie odwlekano przez kilka tygodni, w trakcie których Agnieszka Zagola znalazła nową pracę. Ostatecznie ludowcy zdecydowali, że koalicji z PO nie zrywają.

Zwolnienie Agnieszki Zagoli z zamku w Mosznej nastąpiło w połowie lutego. Oficjalnie tłumaczono to oszczędnościami. Nieoficjalnie przyczyną miał być fakt, iż Agnieszka Zagola - jako wiceprezes spółki prowadzącej zamek - miała być w ostrym konflikcie z Tomaszem Ganczarkiem, prezesem zamku w Mosznej.

Ludowcy to odwołanie potraktowali jako ruch polityczny i próbę ograniczania ich wpływów w regionie przez Platformę. Sprawa odbiła się na tyle szerokim echem, że komentowali ją członkowie władz krajowych PSL. Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu z ramienia ludowców, przekonywał, że marszałek Andrzej Buła, szef Platformy w regionie, jednostronnie zerwał koalicję z PSL.

Na posiedzeniu kilkudziesięcioosobowego zarządu wojewódzkiego ludowców w drugiej połowie lutego władze partii na Opolszczyźnie, z prezesem Stanisławem Rakoczym na czele, dostały zielone światło do opuszczenia koalicji.

Warunkiem utrzymania współpracy miało być ponowne zatrudnienie Agnieszki Zagoli w Mosznej. Rozmowy "ostatniej szansy" z PO miały być przeprowadzone jeszcze w lutym, ale ostatecznie odbyły się w piątek 5 marca.

Miało to jednak miejsce już po tym, jak Agnieszka Zagola znalazła nową pracę. Została przyjęta do zarządu Namysłowskiego Centrum Zdrowia (za kilka dni ma być jego prezesem). Decyzję podjęły władze powiatu namysłowskiego, gdzie PSL jest w koalicji z PiS. Starosta Konrad Gęsiarz z PiS zaprzeczał co prawda, że to ruch z tłem politycznym, będący gestem dobrej woli względem ludowców, ale ludzie prawicy przyznawali w nieoficjalnych rozmowach, że właśnie o to w tym chodziło.

Prezydium opolskiego PSL decyzję o przyszłości w sejmikowej koalicji miało podjąć w poniedziałek. Ostatecznie zrobiło to w środę późnym wieczorem.

"Z uwagi na dotychczasową współpracę w regionie oraz sytuację polityczną w kraju, Prezydium Zarządu Wojewódzkiego PSL w Opolu jednogłośnie podjęło uchwałę o kontynuowaniu współpracy koalicyjnej w Sejmiku Województwa Opolskiego oraz realizacji zapisów zawartych w umowie koalicyjnej na lata 2018-2023" - napisał Marcin Oszańca, rzecznik opolskiego PSL.

W Platformie ironizują, że w całym zamieszaniu chodziło o "stołek" dla Agnieszki Zagoli. - Prężyli muskuły, narobili zamieszania, ale poszli po rozum do głowy - mówi jeden z polityków.

Nauczanie hybrydowe zamiast powrotu do szkół

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

I jak zwykle sie okazało że nie mają ani jaj ani kręgosłupa. Ale za stołki to dadzą sie pokroić😂😅🤣

B
Były działacz

Jednak PSL to dziady

Dodaj ogłoszenie