Po porażce wyborczej Waldemar Hartman odchodzi z Polski 2050. „Otrzymałem propozycję nie do odrzucenia”

Mateusz Majnusz
Mateusz Majnusz
Hartman jako lider listy Trzeciej Drogi do sejmiku zdobył tylko 630 głosów poparcia
Hartman jako lider listy Trzeciej Drogi do sejmiku zdobył tylko 630 głosów poparcia NTO
Jeden z liderów Polski 2050 na Opolszczyźnie opuszcza szeregi partii Szymona Hołowni. W wyborach startował z pierwszej pozycji na liście Trzeciej Drogi do sejmiku województwa, ale zdobył zaledwie 630 głosów. Okazało się to prawie najgorszym wynikiem na liście. Waldemar Hartman na Facebooku stwierdził, że otrzymał "propozycję nie do odrzucenia".

Hartman od wielu lat związany jest ze środowiskiem Komitetu Obrony Demokracji, był nawet przewodniczącym regionu opolskiego. Angażował się w protesty w obronie praworządności i ostro krytykował rząd PiS za działania w zakresie sądownictwa. Później dołączył do opolskich struktur Polski 2050 Szymona Hołowni i szybko stał się jednym z liderów tej partii.

Hartman jako lider listy nie udźwignął zadania

W ramach porozumienia koalicyjnego między Polską 2050 a PSL, które tworzą Trzecią Drogę, Hartmanowi przypadło pierwsze miejsce na liście do sejmiku województwa opolskiego. Startował z okręgu drugiego, obejmującego powiat kluczborski, namysłowski i oleski.

Wynik, jaki otrzymał Waldemar Hartman w ostatnich wyborach samorządowych, wszyscy ocenili jako porażkę. Lider listy Trzeciej Drogi zdobył tylko 630 głosów poparcia. Większe poparcie otrzymali kandydaci startujący nawet z czwartego i szóstego miejsca.

W kuluarach partii mówi się że taki wynik, będąc jednym z najgorszych spośród wszystkich siedmiu kandydatów startujących z tej listy, rzucił cień na jego zdolności lidera i możliwość mobilizowania elektoratu w regionie.

„Atmosfera w partii była toksyczna. Nie było komu pracować”

- To niepowodzenie wyborcze nie tylko podważyło jego pozycję w oczach partyjnych kolegów, ale również zasugerowało zarządowi krajowemu głębsze problemy strukturalne i organizacyjne w samej partii na Opolszczyźnie - tłumaczy jeden z polityków Polski 2050 w regionie. 



Lokalni działacze są zdania, że porażka wyborcza Hartmana jak i całej Trzeciej Drogi odzwierciedla nie tylko osobiste niepowodzenie kandydata, ale również szeroko zakrojony kryzys zaufania do partii, który był potęgowany przez wewnętrzne konflikty i publiczne skandale, takie jak afera taśmowa Adama Gomoły.



- Atmosfera podczas kampanii wyborczej była tragiczna, a czasem i toksyczna. Po opublikowaniu przez nto taśmy posła Gomoły, w strukturach partii na Opolszczyźnie nie za bardzo było komu pracować. Panował totalny chaos, jeśli chodzi o pozycje na listach. Do rady miasta Opola nasza partia nawet nie zarejestrowała jednej listy. To przecież kompromitacja. Kandydaci stracili motywację, pojawił się marazm, a zachowanie pozostałych polityków jedynie potęgowały wewnętrzne napięcia - wyjaśnia osoba znająca kulisy kampanii wyborczej Polski 2050.

Hartman: otrzymałem propozycję nie do odrzucenia

Hartman informację o swoim odejściu opublikował na swoich mediach społecznościowych. Stwierdził, że „ktoś podjął za niego decyzję o opuszczeniu struktur”, po tym, jak otrzymał "propozycję nie do odrzucenia".

Nie podzielił się jednak szczegółami owej propozycji.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Eurowybory 2024. Najważniejsze "jedynki" na listach

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska