W Krapkowicach chcą wytwarzać prąd z gazu

Radosław Dimitrow
Radosław Dimitrow
Fot. google maps / dim
Władze Krapkowic prowadzą negocjacje z poważnym inwestorem z Niemiec. Koncern energetyczny zamierza wybudować elektrownię gazowo-parową.

Rozmowy prowadzone są od kilku miesięcy. Niedawno przedstawiciele niemieckiej firmy technologicznej, którą wspiera szwajcarski fundusz inwestycyjny, wizytowali Krapkowice. Inwestor zainteresowany jest wybudowaniem elektrowni gazowo parowej o łącznej mocy 215 megawatów (dla porównania nowo budowany blok Elektrowni Opole ma 900 megawatów).

Jak sama nazwa wskazuje, prąd w takiej elektrowni byłby produkowany na dwa sposoby. Firma zamierza zamontować dwie turbiny gazowe o mocy 70 megawatów, które wytwarzałyby energię przez spalanie gazu. Ciepło odpadowe byłoby przekazywane następnie do kolejnej turbiny, która byłaby obracana przez parę wodną - jej moc to z kolei 75 megawatów.

- Obie strony pokładają w tej inwestycji duże nadzieje - mówi Andrzej Brzezina, wiceburmistrz Krapkowic. - Dla Krapkowic oznaczałaby ona zyski z podatków i kilkadziesiąt nowych miejsc pracy dla mieszkańców.

Trzeba zbudować sieć

Żeby zakład mógł powstać, gmina musi rozwiązać dwa duże problemy. Po pierwsze - przekonać polską spółkę Gaz-System, by wybudowała w Krapkowicach gazociąg wysokiego ciśnienia, którym można by dostarczać błękitne paliwo do elektrowni. Po drugie - samorząd będzie musiał pomóc w załatwieniu formalności związanych z zakupem gruntów. Działki, którymi zainteresowany jest inwestor, należą bowiem do osób prywatnych.

Wiceburmistrz Brzezina poinformował, że gmina pracuje już nad tymi dwoma sprawami, a samorząd prowadzi negocjacje ze spółką Gaz-Systemem ws. rozbudowy sieci gazociągowej.

Niezależnie od tego gmina podpisała także list intencyjny z Polską Spółką Gazownictwa. Na tej inwestycji mogą z kolei skorzystać zwykli mieszkańcy - rozbudowa sieci umożliwiłaby doprowadzenie gazu ziemnego do domków jednorodzinnych we wsiach pod Krapkowicami. Taki gaz mógłby być z kolei wykorzystywany np. do ogrzewania domów lub gotowania.

Jeżeli budowa elektrowni dojdzie do skutku, to prąd z Krapkowic będzie dostarczany prosto do sieci koncernu Tauron. Ten zobowiązany jest przyjąć dodatkową energię elektryczną, co w tej części kraju jest zresztą bardzo oczekiwane. Ze względu na dużą liczbę inwestycji w ostatnich latach i wzrost zapotrzebowania na energię w tej części Polski muszą być budowane nowe elektrownie - inaczej za kilkanaście lat grozi nam blackout, czyli zanik zasilania w sieci na skutek nadmiernej konsumpcji prądu.

Zobacz też: Opole będzie miało połączenie kolejowe z Berlinem

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krapkowiczanin

A gdzie rachunek ekonomiczny tego przedsięwzięcia ? Dlaczego nie korzystać z gazu niemieckiego, który jest o wiele tańszy od kupowanego przez PGNiG ? I ten szwajcarski fundusz inwestycyjny ? Mimo wszystko życzę powodzenia

A
Andrew

Bardzo dobry pomysł. Wreszcie jakaś dodatkowa forma produkcji prądu. Spalany gaz nie zanieczyszcza atmosfery, więc trzeba się cieszyć, że prąd będzie produkowany ekologicznie. Oby tylko inwestycja wypaliła...

K
Krapkowiczanin

Poroniony pomysł. Prąd wytwarza się obok odbiorców, a u nas tak dużych konsumentów brak. I do tego gazociąg do zbudowania.... A może by tak wziąć się poprostu za most a nie tematy zastępcze ...:)

Dodaj ogłoszenie