Wójt gminy Lubrza pomylił rotę ślubowania i musiał ślubować drugi raz. Oj, będą z tego duże problemy

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Wójt Lubrzy Damian Drabik. Jego początek kadencji okazał się falstartem.
Wójt Lubrzy Damian Drabik. Jego początek kadencji okazał się falstartem. Materiały wyborcze Damiana Drabika
Na nadzwyczajnej sesji rady gminy Lubrza w powiecie prudnickim nowy wójt Damian Drabik złożył po raz drugi ślubowanie i faktycznie objął urząd. Nie chce jednak powiedzieć, dlaczego pierwsze ślubowanie było nieważne.

Pierwsza, uroczysta sesja rady gminy Lubrza w tej kadencji odbyła się 7 maja. Po złożeniu ślubowań radnych i wyborze przewodniczącego wójt elekt - Damian Drabik, wypowiedział treść ślubowania i przejął urząd. Wójt czy burmistrz na początku kadencji musi odczytać ślubowanie i jest to dokładnie ustalona rota, jej treść znajduje się w ustawie o samorządzie terytorialnym. Wszelkie odstępstwa od ustawowego tekstu powodują, że ślubowanie jest nieważne. Jedynym wyborem jest odczytanie lub pominięcie ostatniego zdania: Tak mi dopomóż Bóg.

Co ciekawe, roty tego ślubowania nie powtarza się za przewodniczącym. Damian Drabik odczytał je sam, z kartki do mikrofonu, przy stojącej sali.

Radni nie chcą gadać

Problem w tym, że 7 maja wójt elekt odczytał rotę ślubowania pracowników samorządowych, która jest całkowicie inna. Nie zawiera min. fragmentu, że obejmuje się urząd wójta czy burmistrza, i że będzie się go sprawować dla dobra publicznego i pomyślności mieszkańców.

Pomyłkę wyłapało Biuro Nadzoru Opolskiego Urzędu Wojewódzkiego, które 20 maja poinformowało o tym przewodniczącą rady w Lubrzy. Damian Drabik jako wójt wystąpił o zwołanie nadzwyczajnej sesji, która odbyła się w czwartek 23 maja i trwała 9 minut.
Na początku przewodnicząca rady Joanna Wloka poprosiła wójta o ponowne odczytanie roty ślubowania „w związku z informacją Biura Nadzoru”. Damian Drabik odczytał już właściwe słowa, a potem jeszcze radni zmienili budżet. Nikt o nic nie pytał, nie prosił o wyjaśnienia.

Zapytaliśmy Damiana Drabika, dlaczego ślubował drugi raz?

- Czekam na opinię prawną, sprawę analizują prawnicy. Do tego czasu nie będę nic mówił czy komentował - powiedział NTO wójt Damian Drabik. Nie powiedział nawet, czy wadliwą rotę ślubowania przygotował sobie sam, czy ktoś mu ją podsunął.

Równie milczący są radni nowej rady. Wiceprzewodniczący rady Sebastian Talaga powiedział nam tylko, że sesję zwołano na wniosek wójta, a o resztę należy pytać … wójta.

- Nie mam w tej sprawie nic do powiedzenia, proszę dzwonić do urzędu w Lubrzy - powiedział nam radny Krzysztof Orzech.

32-letni Damian Drabik jest nowym wójtem. Przed wyborami przez 8 lat pracował w urzędzie gminy Lubrza, a przez ostatnie pół roku w starostwie w Prudniku. Ma więc doświadczenie samorządowe. W 15 osobowej radzie aż 11 radnych startowało z jego komitetu.

Wójt nie był wójtem

Sprawa ma bardzo poważne konsekwencje prawne. Literatura prawna i nadzór wojewody są zgodne - wójt czy burmistrz obejmuje urząd dopiero po złożeniu prawidłowego ślubowania. Do tego czasu rządzi poprzednik. Wszystkie decyzje podejmowane przez Damiana Drabika miedzy 7 a 23 maja nie mają podstaw prawnych. Nie miał prawa posługiwać się pieczątką wójta, podejmować decyzji, wydawać postanowienia, zatrudniać i upoważniać ludzi, udzielać ślubów itp. Nie mógł dysponować kontem bankowym i podpisywać przelewów. Damian Drabik nie miał nawet prawa zwołać sesję nadzwyczajną, na której ślubował. Drugie ślubowanie też może się okazać bezprawne.

- W przypadku stwierdzenia niezgodności z prawem, jako organ nadzoru będziemy podejmować ewentualne czynności - informuje Kinga Tokarz, rzecznik wojewody opolskiego.

- To pełna kompromitacja nowego wójta i urzędu - komentuje Mariusz Kozaczek, poprzedni wójt Lubrzy. - W kampanii wyborczej Damian Drabik i jego komitet obiecywali dialog, współpracę i pełną jawność, a tymczasem zaczynają od zmowy milczenia!

Od strony prawnej Mariusz Kozaczek był więc wójtem Lubrzy aż do 23 maja, choć od sesji 7 maja nie pojawiał się w urzędzie. Teraz zapowiada, że zawiadomi prokuraturę o możliwości niedopełnienia obowiązków przez swojego następcę. Nie chce bowiem być pociągany do odpowiedzialności za to, co działo się po 7 maja.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Studio Euro odc.4 - PO AUSTRII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska