Najdziwniejsze znaki drogowe na Opolszczyźnie. Ostrzegają przed jeżami, złodziejami i morsami. Większość z nich stoi legalnie

Radosław Dimitrow
Radosław Dimitrow
To tylko część nietypowych znaków. Więcej w galerii.
To tylko część nietypowych znaków. Więcej w galerii. archiwum / Radosław Dimitrow
Ulica jednokierunkowa - za wyjątkiem konduktów pogrzebowych. Uwaga: złodzieje samochodów! Zwolnij, doganiasz śmierć! Takie nietypowe znaki można zobaczyć na Opolszczyźnie. Ale w innych zakątkach kraju zarządcy dróg także wykazują się ogromną kreatywnością. Zobaczcie w naszej galerii najdziwniejsze znaki drogowe.

Wzory znaków drogowych są w Polsce ściśle określone przez rozporządzenie, które aktualizowane jest co kilka lat. Ale czasem sytuacja i miejsce wymaga nietypowego podejścia do oznakowania, a ludzka kreatywność nie zna granic.

Tak było chociażby w latach 90., gdy polska policja walczyła z plagą samochodowych kradzieży. Przykładowo tylko w 1998 r. właściciele aut zgłosili ponad 80 tysięcy (sic!) przypadków kradzieży. Z tego prawie 10 procent aut należało do obywateli Niemiec.

Na Opolszczyźnie plaga kradzieży samochodów miała miejsce m.in. na Górze Świętej Anny, gdzie złodzieje czaili się na auta, których właściciele przyjechali z zagranicy. By ostrzec kierowców, samorząd zamontował na Górze św. Anny wymowny znak „Uwaga! Złodzieje samochodów”. Z czasem kontrowersyjny znak został zdemontowany.

Dziś na Opolszczyźnie także można natrafić na nietypowe znaki.

Kierowcy przyzwyczaili się już do wykrzyknika w kształcie trumny (z napisem „Zwolnij! Doganiasz śmierć!”, który ustawił Zarząd Dróg Wojewódzkich w Opolu, ale dla przyjezdnych kierowców, takie oznakowanie wciąż jest zaskoczeniem. Takie tabliczki zamontowane są m.in. w Brzegu, Strzelcach Opolskich i Opolu.

Najwięcej nietypowych znaków dotyczy ochrony zwierząt. Przykładowo w Gogolinie można natknąć się na tabliczki ostrzegającą przed jeżami przechodzącymi przez jezdnię.

Ale w innych zakątkach kraju zarządcy dróg także wykazują się ogromną kreatywnością. W Żywcu stoi znak „Uwaga morsy”, natomiast w Lublinie na tabliczce widnieje kat.

Warto zaznaczyć, że każde ustawienie znaku na drodze publicznej wymaga zatwierdzenia. Bez tego jest to wykroczenie, zgodnie z art. 85 kodeksu wykroczeń. Dla tych, co samowolnie ustawiają znaki, przepisy przewidują areszt, ograniczenie wolności albo grzywnę.

Więcej o nietypowych znakach w galerii zdjęć.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Parada Motocyklistów w Łodzi

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska