Nyskie jezioro przeżywa oblężenie

fot. Klaudia Bochenek
4-letniej Milence Tarasek, która nad Jezioro Nyskie przyjechała z mamą, ścisk na plaży nie przeszkadza.
4-letniej Milence Tarasek, która nad Jezioro Nyskie przyjechała z mamą, ścisk na plaży nie przeszkadza. fot. Klaudia Bochenek
Na parkingach brakuje miejsc, pole namiotowe wypełnione po brzegi, o noclegach w domkach campingowych na razie można tylko pomarzyć.

Gdzie mam zaparkować. Nie widzisz, że miejsca nie ma? A ten to nie mógł się już lepiej ustawić? - takie rozmowy prowadzą w ostatnich dniach odwiedzający nyską riwierę turyści. Zamiast miło spędzać czas, pobyt nad jeziorem rozpoczynają od rodzinnych kłótni i besztania innych kierowców. A wszystko przez to, że ośrodek pęka w szwach - brakuje miejsc parkingowych, noclegów też już jak na lekarstwo, a po coś zimnego do picia trzeba odstać swoje w kolejce. Zwłaszcza w weekendy.

- Czegoś takiego jak w ostatnia niedzielę, to jak żyję jeszcze nie widziałam - mówi Danuta Łabędzka, sołtys podnyskiego Skorochowa. Łabędzka ochrypła, bo przez cały weekend dzwoniła do radnych, po straż miejską, na policję, bo nie radziła sobie z nawałem turystów i ruchem samochodowym. Przez ośrodek przewinęło się jakieś 2 tysiące aut, tymczasem miejsc parkingowych jest zaledwie 450. Auta stawały więc wszędzie gdzie popadło, na ulicach, chodnikach, polach. A między nimi slalomem krążyli turyści wraz z dziećmi.

- Wszystkie drogi poblokowane aż do ulicy Saperskiej, auta stały w korkach, zablokowane przez inne na parkingach, ludzie wrzeszczeli, awanturowali się. Istne pandemonium - denerwuje się pani sołtys. - Niech jeszcze któryś radny raz zacznie narzekać, że w Skorochowie niepotrzebne żadne inwestycje, że mamy za dużo. To zaproponuje mu przyjazd w jakiś słoneczny weekend. Niech przekona się na własnej skórze co znaczy wypoczynek na naszej rowerze. Bez porządnego parkingu!
Zła jak osa Łabędzka wybrała się wczoraj w tej sprawie do burmistrza. Tak samo uczynił Mirosław Aranowicz, dyrektor NOR.

- Władze obiecały przygotować parking na kilkadziesiąt miejsc, podkoszą trawę i oznakują - mówi Aranowicz. - Mam jednak nadzieję, że na tym się nie skończy i że doczekamy w końcu budowy placy z prawdziwego zdarzenia na jakieś 800 samochodów. No i policja obiecała nam, że w przyszły weekend podeślą drogówkę, żeby pokierowała ruchem.

Szczęściarze, którym udało się bez większych kłopotów zaparkować wylegują się na piasku. Jak sardynki w puszcze - jeden obok drugiego. Gwar, hałas, sypiący się piasek, żądlące osy i chlapiące wodą dzieciaki. Jak to na plaży. Większości nie przeszkadzają takie warunki, jednak są i tacy, którzy rezygnują.
- Jeśli nad jezioro, to tylko w tygodniu - mówi Agata z Nysy, mama 4-letniej Milenki. Małej tłum nie przeszkadza - radośnie chlapie wodą na boki i tapla się w mokrym piachu. Agata krzywi się: - W niedzielę nawet nie próbuję tu przyjeżdżać, bo to szaleństwo. Niech sobie korzystają przyjezdni.

I korzystają. Aranowicz twierdzi, że w miniony weekend przewinęło się przez ośrodek kilkanaście tysięcy osób. Przewiduje, że w następny będzie podobnie. - Noclegi w domkach już dawno porezerwowane, miejsca mamy jeszcze tylko na polu namiotowym, chociaż w weekendy trudno się tu wcisnąć - mówi szef NOR.

Jego pracownicy nie nadążają sprzątać. - Żeby te wszystkie pety, papiery i butelki wyzbierać, trzeba chodzić kilka razy dziennie tyralierą po polu namiotowym i po plaży - utyskuje szef NOR. - Bo komuś nie chce się wstać i podejść dwa metry do śmietnika. Wstyd!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

chciałbym wybrać się w niedzielę nad jezioro nyskie ale nie wiem czy nie jest zanieczyszczone po powodziach i czy nie ma zakazu kąpieli?

K
Kropka

To pewnie turysci z Jeziora Turawskiego , taki smrod az na Nyskie ich wymiotlo . Nic tylko sie cieszyc , kasa sie kreci

f
frycu

A w Glucholazach rzeka Biala Glucholazka pusta i jest duzo miejsc parkingowych wiec zapraszamy nad nasza rzeke

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3